Wywiad w Tygodniku Sanockim 566 lat temu Grzegorz z Sanoka założył w Wieliczce przytułek dla ubogich i chorych. Grzesiek z Sanoka chce w najbliższym czasie wybudować w naszym mieście ośrodek dla osób z dystrofią mięśni. I zlikwidować bariery architektoniczne.
Na poczÄ…tek zaÅ‚ożyÅ‚ FundacjÄ™ Grzegorza z Sanoka i przekonaÅ‚ do swojego pomysÅ‚u kilka przedsiÄ™biorczych i operatywnych osób. W listopadzie w sanockim BWA odbÄ™dzie siÄ™ aukcja dzieÅ‚ sztuki, z której dochód ma zasilić konto fundacji.
Siedzimy w samochodzie GrzeÅ›ka. Jest gorÄ…co i niewygodnie. Nie znamy siÄ™, wiÄ™c ten niewielki jak na pierwsze spotkanie dystans jest trochÄ™ krÄ™pujÄ…cy. Ale z GrzeÅ›kiem trudno mi siÄ™ spotkać gdzie indziej. Ma dystrofiÄ™ mięśniowÄ…. A dla osób takich jak on Sanok jest miejscem, w którym trudno normalnie żyć. Dopiero rozmawiajÄ…c w tym samochodzie, zaczynam to rozumieć. * Od kiedy chorujesz? - ByÅ‚em normalnym mÅ‚odym chÅ‚opakiem - graÅ‚em w piÅ‚kÄ™, chodziÅ‚em po górach, zostaÅ‚em nawet przewodnikiem górskim. Do tego czasu moje życie to byÅ‚o pasmo szaleÅ„czych przedsiÄ™wzięć - wypraw, spotkaÅ„ z kumplami, wÅ‚aÅ›ciwej mÅ‚odym ludziom radoÅ›ci i fantazji. Potem coraz częściej zaczęły mi siÄ™ przytrafiać upadki, potkniÄ™cia - poczÄ…tkowo w ogóle nie zwracaÅ‚em na nie uwagi. Ale kiedy zaczęło to poważnie przeszkadzać mi w życiu, postanowiÅ‚em szukać diagnozy. I tu szok - okazaÅ‚o siÄ™, że to dystrofia mięśniowa, czyli choroba polegajÄ…ca na zaniku mięśni. * Jak udaÅ‚o Ci siÄ™ pozbierać? - NagÅ‚e przestawienie siÄ™ na zupeÅ‚nie inny tok myÅ›lenia i ciÄ…gÅ‚e pytania: jaka bÄ™dzie moja przyszÅ‚ość? jak dÅ‚ugo to potrwa? zupeÅ‚nie zburzyÅ‚y mojÄ… codzienność. WszedÅ‚em w inny, caÅ‚kiem obcy mi Å›wiat. Brak koordynacji ruchów, skurcze mięśni, i wszechobecne bariery architektoniczne, na które dotÄ…d nie zwracaÅ‚em uwagi - wszystko to spowodowaÅ‚o, że rzuciÅ‚em studia i wycofaÅ‚em siÄ™ z aktywnego życia. Nie majÄ…c pojÄ™cia, jakie kolejne mięśnie zdegraduje choroba, caÅ‚kowicie siÄ™ zaÅ‚amaÅ‚em. TrochÄ™ to trwaÅ‚o, ale w koÅ„cu dotarÅ‚o do mnie, że należy cieszyć siÄ™ życiem takim, jakie ono jest. Pozytywne myÅ›lenie, nastawienie do życia robi swoje, można tÄ™ chorobÄ™ zaakceptować i żyć z niÄ… na co dzieÅ„. * SkÄ…d pomysÅ‚, by pomagać innym? - W Sanoku i okolicach osób z dystrofiÄ… jest kilkanaÅ›cie. JeÅ›li udaÅ‚oby siÄ™ pomóc sobie nawzajem, życie moje, ale i innych, nabraÅ‚oby caÅ‚kiem nieoczekiwanego sensu. StÄ…d ta fundacja. Przecież życie ludzi chorych jest tyle samo warte co każde inne. Dlaczego wiÄ™c zmuszeni sÄ… do wegetowania w domach? Tylko dlatego, że nikt nie rozumie, czym sÄ… bariery architektoniczne uniemożliwiajÄ…ce normalne funkcjonowanie? * Jako fundacja macie możliwość dziaÅ‚aÅ„ na wielu polach. Co udaÅ‚o siÄ™ wam zdziaÅ‚ać? - Od roku realizujemy już kilka pomysÅ‚ów konkretnych dziaÅ‚aÅ„. To miÄ™dzy innymi projekt „JesteÅ›my z wami, bÄ…dźcie z nami”, czyli najkrócej mówiÄ…c akcja informacyjna, „Dajemy sobie radÄ™ jak potrafimy” zakÅ‚adajÄ…cy stworzenie Å›rodowiska wspóÅ‚pracujÄ…cego z fundacjÄ…, „SprzÄ…tamy bariery po zdrowych” - czyli dziaÅ‚ania zmierzajÄ…ce do usuwania barier architektonicznych w budynkach i na drogach, i wreszcie „Przystanek Sanok”, którego celem jest stworzenie oÅ›rodka integracyjnego dla osób z zanikiem mięśni. * Czy pomysÅ‚ stworzenia tego oÅ›rodka nie jest przypadkiem zbyt oderwany od sanockiej rzeczywistoÅ›ci? - Jego powstanie to dla mnie priorytetowa sprawa. Wielokrotnie rozmawiaÅ‚em w tej sprawie z burmistrzem Wojciechem Blecharczykiem, który udzieliÅ‚ nam rekomendacji i sprawÄ™ potraktowaÅ‚ naprawdÄ™ poważnie. Czy nie byÅ‚oby Å›wietnie, gdyby taki oÅ›rodek zaistniaÅ‚ w mieÅ›cie w roku 2007, kiedy miasto obchodzić bÄ™dzie jubileusz 600. rocznicy urodzin Grzegorza z Sanoka? Marzy mi siÄ™ miejsce, w którym chorzy na dystrofiÄ™ mięśniowÄ… mieliby możliwość spotkania ze sobÄ…, wymiany doÅ›wiadczeÅ„, spotkania z lekarzami, rehabilitantami, odpoczynku czy zasiÄ™gniÄ™cia porady. Nie chcÄ™ tu zdradzać na razie zbyt wielu szczegóÅ‚ów, ale z dnia na dzieÅ„ sprawa staje siÄ™ coraz bardziej realna. * Macie też na swoim koncie pierwsze sukcesy. - Nie sÄ… one może spektakularne, ale dziaÅ‚amy dopiero od roku. Przede wszystkim osiÄ…gnÄ™liÅ›my porozumienie z dyrektorem MOSiR-u, a efekty rozmów sÄ… już widoczne: przed „ArenÄ…” zostaÅ‚y wyznaczone miejsca parkingowe dla osób niepeÅ‚nosprawnych, w samej hali - znajdujÄ…cy siÄ™ blisko windy, wydzielony dla nich sektor, zamontowano barierki dla osób poruszajÄ…cych siÄ™ na wózkach, a także udaÅ‚o siÄ™ uzyskać zgodÄ™ w sprawie korzystania osób z dystrofiÄ… z basenu. Jednak naszym najwiÄ™kszym sukcesem jest fakt, że w tÄ™ dziaÅ‚alność włącza siÄ™ coraz wiÄ™cej życzliwych osób. Wiele zawdziÄ™czamy Kasi Bryt, która staÅ‚a siÄ™ naszym rzecznikiem, a jednoczeÅ›nie „twarzÄ…” fundacji. To dziÄ™ki jej pomocy udaÅ‚o siÄ™ pozyskać przychylność wielu osób i instytucji i przygotować aukcjÄ™ dzieÅ‚ sztuki, z której dochód przeznaczony bÄ™dzie na turnusy rehabilitacyjne oraz zakup odżywek i suplementów dla osób chorych na zanik mięśni. DziÄ™ki uprzejmoÅ›ci SÅ‚awomira Woźniaka, kierownika Galerii Sanockiej, odbÄ™dzie siÄ™ ona 25 listopada w BWA. Prace na aukcjÄ™ przekazaÅ‚o wielu twórców regionalnych, z wieloma jeszcze rozmawiamy. * To teraźniejszość, a jak wyglÄ…dajÄ… twoje plany na przyszÅ‚ość? - Przede wszystkim chciaÅ‚bym zrealizować to, o czym już mówiliÅ›my. I żeby Sanok byÅ‚ jeszcze piÄ™kniejszym miastem, a jego mieszkaÅ„cy byli dla siebie życzliwi i przyjaźni. * Bo w koÅ„cu sam jesteÅ› życzliwym, peÅ‚nym energii i chÄ™ci dziaÅ‚ania dla dobra innych czÅ‚owiekiem? - JeÅ›li chore jest tylko ciaÅ‚o, nie jest to najgorsze, co mogÅ‚o siÄ™ w życiu wydarzyć. Można być zdrowym i opÅ‚ywać w luksusy, a i tak mieć poczucie, że jest siÄ™ pokrzywdzonym i nieszczęśliwym. Wszystko, co dzieje siÄ™ wokóÅ‚ mnie, wystarcza, by powiedzieć: mam to, czego potrzebujÄ™...
Rozm. Anna Strzelecka
Wywiad ukazał się na łamach Tygodnika Sanockiego z dnia 29 września 2006 r.
<< powrót
|